Bezrobocie technologiczne – zmiany na rynku pracy

Bezrobocie technologiczne to nowe zjawisko na rynku pracy. Nie dotyczy osób niewykwalifikowanych, ale ekspertów, osób o wysokich kwalifikacjach. Związane jest z rozwojem nowoczesnych technologii.

Bezrobocie technologiczne to coś więcej, niż eliminowanie pracy człowieka związane z automatyzacją i robotyzacją procesów logistycznych czy produkcyjnych. – Zjawisko to związane jest w przede wszystkim z pojawianiem się rozwiązań programistycznych dotyczących prof. ALK Grzegorz Mazurek z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Algorytmy zastępują człowieka w coraz bardziej skomplikowanych czynnościach zawodowych.

Zaawansowane aplikacje zastępują człowieka zwłaszcza tam, gdzie liczy się szybka reakcja – na przykład na rynkach finansowych. Jednak bezrobocie technologiczne wchodzi także w obszary, które na pozór przypisane są do relacji międzyludzkich, takie jak obsługa klienta czy sprzedaż.

– Booty umożliwiające komunikowanie się z klientem coraz częściej będą zastępowały żywego eksperta przy kontaktach on-line, a dla odbiorcy coraz częściej są nieodróżnialne od umysłu ludzkiego – mówi prof. Mazurek z “Koźmińskiego”.

Cechą charakterystyczną bezrobocia technologicznego jest szybkie tempo zmian. Nowe rozwiązania może upowszechnić się w skali globalnej nawet w rok, dwa, trzy lata. – To może nie doprowadzi do zupełnego zaniknięcia określonego zawodu, ale na pewno silnie wpłynie na pozycję pracowników – szacuje prof. Mazurek.

Jakie zawody mają szansę jeszcze przetrwać? Zdaniem prof. Mazurka wszystko co jest związane z :critical thinking: tak gdzie w grę wchodzą czynności kreatywne czy myślenie abstrakcyjne. Przetrwają jeszcze przez dłuższy czas np. zawody artystyczne czy dziennikarstwo w jego subiektywnych formach.

Barierą w zastępowaniu człowieka algorytmami są obawy związane z akceptacją zupełnie automatycznych rozwiązań przez społeczeństwo. – Teoretycznie już teraz linie lotnicze mogłyby przewozić pasażerów bez pilotów na pokładzie. Jednak sami pasażerowie wolą latać maszynami z żywym pasażerem za sterami – mówi prof. Mazurek.

Dodaj komentarz